Nakaz zapłaty w zamian za BTE

Monika Sawarska        03 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Dzisiejsza Rzeczpospolita donosi, że banki świetnie poradziły sobie z likwidacją bankowego tytułu egzekucyjnego:

http://www.rp.pl/Nieruchomosci/304039909-Sadowy-nakaz-zaplaty-zastapil-bankowy-tytul-egzekucyjny.html#ap-1

To prawda, sama w kilku takich sprawach obecnie walczę.

Alternatywa dla bte to nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym (art. 485 §3 kpc)

Sąd może wydać nakaz zapłaty, jeżeli bank dochodzi roszczenia na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych podpisanego przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzonego pieczęcią banku oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty.

Jak wynika z zacytowanego przepisu, bank nie musi przedstawiać zbyt wielu dokumentów, żeby nakaz taki uzyskać.

Poza tym, dla banku nakaz taki jest nawet jeszcze korzystniejszy niż bankowy tytuł egzekucyjny. Nakaz zapłaty z chwilą wydania stanowi bowiem tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności, czyli w uproszczeniu, już z takim nakazem zapłaty bank może wystąpić do komornika o zabezpieczenie określonego majątku dłużnika, czyli np. środków na rachunku bankowym, wynagrodzenia itp.

Żeby „wstrzymać” postępowanie prowadzone przez komornika, wraz z zarzutami trzeba więc wnieść o zabezpieczenie poprzez zawieszenie tego postępowania.

Wydziały w sądach dla frankowiczów

Monika Sawarska        27 marca 2017        Komentarze (0)

Dzisiejsza prasa donosi o nowym pomyśle utworzenia w sądach specjalnych wydziałów, które zajęłyby się sprawami kredytów we frankach.

Pomysł taki miał przedstawić Prezes UOKiK Ministrowi Sprawiedliwości.

Sam pomysł jest w porządku, ponieważ sprawy te nie są łatwe, a takie rozwiązanie pozwoliłoby na wyspecjalizowanie się sędziów w tego rodzaju sprawach. Tym bardziej, że najczęściej chodzi o analizę kilku postanowień w umowie, które mogą być uznane za niedozwolone, a zarzuty podnoszone w pozwach i roszczenia też są podobne, albo nawet tożsame w wielu przypadkach. Tak na marginesie, to według mnie wydziały te mogłyby mieć dwie specjalizacje, oczywiście druga to polisolokaty. Pytanie tylko, czy za utworzeniem tych wydziałów poszłoby stworzenie dodatkowych etatów…

Powstanie takich wydziałów moim zdaniem oznaczałoby też , że żadne ogólne rozwiązanie na poziomie ustawy ostatecznie nie zostanie wprowadzone, a każdy „frankowicz” będzie musiał iść indywidualnie do sądu. Zresztą jak się wydaje taka właśnie jest konkluzja Prezesa UOKiK 🙂

Kiedy nieważność polisolokaty

Monika Sawarska        22 marca 2017        Komentarze (0)

Przyczyny dla których polisolokaty uznawane są przez sądy nieważne są bardzo różne.

Jeden z takich przypadków to brak spełnienia wszystkich obowiązków określonych w art. 829 par. 2 K.c.

Zgodnie z tym przepisem:

W umowie ubezpieczenia na życie zawartej na cudzy rachunek, odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się nie wcześniej niż następnego dnia po tym, gdy ubezpieczony oświadczył stronie wskazanej w umowie, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej. Oświadczenie powinno obejmować także wysokość sumy ubezpieczenia.

I to właśnie tego ostatniego elementu najczęściej brakuje w oświadczeniach o przystąpieniu do umowy grupowego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym.

W konsekwencji sądy uznają, że oświadczenie takie jest nieważne, jako niezgodne z bezwzględnie obowiązującym przepisem.

Co to oznacza w praktyce dla klienta ?

Odpada podstawa prawna do świadczenia na rzecz ubezpieczyciela, czyli mówiąc krótko, wszystkie świadczenia, które otrzymał ubezpieczyciel są nienależne i powinny zostać zwrócone, w tym całość opłat likwidacyjnych 🙂

Porozumienia UOKiK z 21 grudnia 2016 r. – kogo dotyczą ?

Monika Sawarska        16 marca 2017        Komentarze (0)

Sprawa polisolokat od czasu słynnego porozumienia UOKiK z 21 grudnia 2016 r. nieco przycichła. Wydaje się, że poza tą decyzją konsumenci już na nic więcej liczyć nie mogą i Ci których decyzja nie objęła, walczą w sądach.

Porozumienia te zawarte zostały z 17 towarzystwami. Lista Ubezpieczycieli, którzy zawarli porozumienie, zamieszczona jest na stronie UOKiK. Co ważne porozumienia te dotyczą osób, których umowy dotyczące polisolokat obowiązywały na dzień 1 grudnia 2016 r.

Ubezpieczyciele zobowiązali się więc do obniżenia opłat likwidacyjnych dla sporej grupy klientów. Na podstawie porozumienia, konsumenci mają prawo do zwrotu różnicy między opłatą likwidacyjną pobraną na starych zasadach a tą, która zostałaby pobrana na nowych. Z wnioskiem o rozliczenie i wypłatę tej różnicy mogą wystąpić w ciągu trzech lat od dnia wejścia w życie porozumienia.

Porozumienia dotyczą także klientów, którzy zawarli umowę po 1 stycznia 2008 r., ukończyli 61 lat i jednocześnie rozwiązali ją przed 1 grudnia 2016 r., po ukończeniu 65 roku życia. Otrzymają oni wypłatę różnicy pomiędzy potrąconą opłatą likwidacyjną, a wysokością opłaty jaka została ustalona w porozumieniach albo otrzymają wypłatę różnicy pomiędzy wypłaconą wartością wykupu a wartością wykupu wyliczoną zgodnie z porozumieniami.

Towarzystwa, których dotyczy porozumienie, mają obowiązek poinformować klientów o warunkach zawartego porozumienia.

Co istotne, skorzystanie z warunków zaproponowanych przez Ubezpieczyciela, nie zamyka klientowi drogi do dochodzenia dalej idących roszczeń na drodze postępowania cywilnego.

Nieważność umowy kredytowej i co dalej ?

Monika Sawarska        15 marca 2017        Komentarze (0)

Często Czytelnicy mojego bloga pytają mnie, co mogą osiągnąć w postępowaniu sądowym, ogólnie rzecz biorąc w sprawie związanej z umową kredytową zawartą we franku szwajcarskim.

Tytułem wstępu trzeba powiedzieć, że posiadacie bardzo różne umowy, z bardzo różnymi postanowieniami i tak naprawdę co można w konkretnym przypadku, trzeba ustalić już w oparciu o postanowienia konkretnej umowy.

Generalnie jednak, konsumenci decydując się na wystąpienie do sądu, domagają się:

– unieważnienia umowy i to jest roszczenie najdalej idące,

lub

– uznania za niedozwolone, określonych postanowień w umowie.

Trzeba jednak mieć świadomość, że w przypadku unieważnienia umowy, strony powinny sobie nawzajem zwrócić to, co sobie świadczyły: bank powinien zwrócić konsumentowi raty kredytu wraz z odsetkami i wszelkimi poniesionymi opłatami związanymi z zawarciem umowy kredytowej, a z kolei kredytobiorca powinien zwrócić całą kwotę kredytu.

I tu pojawia się pewien problem praktyczny związany z przedawnieniem.

Moim zdaniem roszczenie banku, jako roszczenie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawnia się z upływem lat 3. W przypadku konsumenta, co do zasady termin powinien być 10 letni. Zastanawiałam się, czy można tu uznać, że roszczenie to jest roszczeniem okresowym, co również skutkowałoby koniecznością przyjęcia terminu 3 letniego. Po namyśle uważam jednak, że to roszczenie banku względem konsumenta o zapłatę raty jest roszczeniem okresowym, ale na odwrót, czyli kiedy konsument domaga się zwrotu tych kwot w związku z unieważnieniem umowy, należy przyjąć, że termin przedawnienia jest 10 letni.

Z wystąpieniem o unieważnienie trzeba jednak bardzo uważać, bo w praktyce sądy dość rzadko unieważniają umowy. Najsłynniejsza jak dotychczas sprawa dotyczyła umowy kredytowej zawartej z mBankiem. Na razie zapadł jednak dopiero wyrok Sądu I instancji. Poczekamy co zrobi druga i co najważniejsze na uzasadnienie.